podsłuchy
Babcia mojej koleżanki jest bardzo staroświecka. Nie potrafi zrozumieć wielu rzeczy. Moja koleżanka stara się ją przekonać do różnych nowości ale babcia nic nie pozwala sobie wytłumaczyć. Jest bardzo uparta. Nie chce w ogóle słyszeć o telefonie. A telefon pozwoliłby jej na stały kontakt z rodziną. Babcia twierdzi, że to tylko strata pieniędzy, że po co jej taki aparat w domu. Ostatnio to już w ogóle nie mają do niej sił. Sąsiedzi stwierdzili, że założą w bloku domofony. Chcą się czuć bardziej bezpieczni, a domofon to przydatna rzecz i nie taka kosztowna. Warto w nie zainwestować dla lepszego bezpieczeństwa. Oczywiście babcia nawet nie chce o tym słyszeć. Stwierdziła, że nie potrzebuje w domu mieć podsłuchy. Śmieszy mnie strasznie upartość tej pani, ale tak naprawdę dla rodziny to wielki problem. Nie chce się na nic zgodzić, maja z nią dużo problemów. Teraz zastanawiają się jak ją przekonać chociaż do tego domofonu. Chyba nieźle się natrudzą. Zapewne będą musieli użyć jakiegoś podstępu bo babcia jest strasznie uparta. Tylko co tu wymyślić? Zapewne będzie bardzo trudno, ale cóż warto próbować.
