Posts Tagged ‘budownictwo’

Projekty ładnych domów

Czwartek, Marzec 4th, 2010

Projekty domów jednorodzinnychWertowałam ostatnio broszurkę o tytule: „projekty domów jednorodzinnych” i szczerze mówiąc jestem rozczarowana. To, co teraz projektują ci artyści i projektanci nie mieści się w rozumie. Przynajmniej mi – normalnej kobiecie w dojrzałym wieku. Oczywiście, akceptuję różne urozmaicenia, są taką odskocznią od tego, co szare i codzienne, ale gdzie rozsądek? Kiedy zobaczyłam te plany domów jednorodzinnych włosy na głowie mi stanęły. Nie ma tam mowy już o niepalnej codzienności a o bardzo tandetnych dziwolągach – jak najbardziej. Przykładowo wnętrze. Kto zawiesza tekturowy żyrandol? Po pierwsze jest to bardzo niebezpieczne, po drugie trzeba mieć całe wnętrze zrobione w tym stylu, żeby reszta nie wyglądała zbyt komicznie. Podobnie z basenem. Myślałam, że jeżeli już w ogóle się na niego porywamy to powinien być to prostokątny akwen z drabinkami i ewentualnie interesującymi betonem na zewnątrz. A tutaj się okazuje, że obecnie mogą sobie wybrać kształt koła, elipsy, trójkąta, ósemki i sporo, wiele innych kształtów. Ponadto drabinki są obficie zdobione na brzegach, żadnej prostoty. Zupełnie jakby przeniesiono mnie w klimaty architektury barokowej. Przepych i jeszcze raz przepych. Brakuje tylko drzewek palmowych i barwnych drinków. Ja akceptuję wszystko, ale dlaczego najzwyklejsze projekty domów jednorodzinnych umykają z propozycji i zupełnie brak ich na rynku? Nie rozumiem. Może rozchodzi się o konkurencję, że im atrakcyjniejszy pomysł, tym lepsza sława firmy? Ale co z inwestorami, którzy potrzebują prostotę i jak najbardziej normalność? Zobacz również ładny dom, gotowe projekty domów

Domy jednorodzinne, budowa domów

Środa, Marzec 3rd, 2010

Budowa domów

Pewnego razu stał się cud. I nie jest to na pewno żaden kawał estradowy. Był piękny, słoneczny poranek i akurat miałam tego dnia wolne od pracy i zajęć na studiach. Dla pewności pracuję w sporej sieci projektów domów a studiuję na Politechnice Poznańskiej właśnie architekturę na trzecim roku. Zamierzałam, że tego dnia przygotuję jakieś projekty domów jednorodzinnych, bo już wkrótce nie będę pamiętała jak to się przygotowuje. Ani razu przedtem nie zdarzało mi się, żeby praca znalazła mnie. Do tej pory to ja musiałam się o wszystko starać, zabiegać, aby otrzymać jakiekolwiek dodatkowe prace, czy szkice w domu. Aż tu niespodziewanie zadzwonił dzwonek do drzwi i ujrzałam starszego pana, na oko po pięćdziesiątce, który naciskał, aby ze mną porozmawiać. W pierwszym momencie pomyślałam, że to jakiś naciągacz jakich wielu i zamierzałam go zbyć, mówiąc mu, że nie potrzebuję ani biżuterii ani nowego sprzętu. Nie grało mi jedno. Nigdy wcześniej naciągaczem nie był starszy pan, przeważnie atrakcyjne, młode studentki. Pomyślałam, w efekcie, że prawdopodobnie dorabia sobie do i tak skromnej już emerytury. Nagle rozwiał wszystkie moje wątpliwości i stwierdził, że owszem jest pośrednikiem, ale odwiedza mnie w innej sprawie. Miał zamiar powierzyć mi dwa projekty domów jednorodzinnych, bo zakładają z żoną zmianę domu. Zastanawiałam się z jakiego powodu wybrał moją osobę i czy to zbieg okoliczności, że tego dnia, gdy miałam się za to zabrać, pojawił się on. Ustaliliśmy wstępnie wszystkie walory jakimi miałby się odznaczać dom tego faceta i zaprosiłam go do siebie za dwa tygodnie. Wtedy będzie możliwe rozmawiać o jakichś efektach pracy.

Odwiedź również budownictwo jednorodzinne, domy

Budownictwo jednorodzinne

Środa, Marzec 3rd, 2010

Budownictwo

Jednego razu zdarzył się cud. I nie jest to bynajmniej żaden żart sceniczny. Był piękny, pogodny poranek – akurat miałam w tym dniu wolne od pracy i zajęć na uczelni. Dla przypomnienia jestem zatrudniona w dużej sieci projektów domów a studiuję na Politechnice Poznańskiej właśnie architekturę na trzecim roku. Planowałam, że tego dnia przygotuję jakieś projekty domów jednorodzinnych, ponieważ już niebawem zapomnę jak to się robi. Ani razu przedtem nie udało mi się, żeby praca przyszła do mnie. Do tej pory to ja musiałam się o wszystko starać, nalegać, aby dostać jakieś zlecone prace, czy szkice w domu. Aż tu nagle zadzwonił dzwonek do drzwi i zobaczyłam starszego pana, na wygląd po pięćdziesiątce, który nalegał, żeby ze mną porozmawiać. W pierwszym odruchu pomyślałam, że to jakiś naciągacz jakich wielu i zamierzałam go zbyć, mówiąc mu, że nie chcę ani ozdób ani nowego sprzętu. Nie grało mi jedno. Nigdy dotąd akwizytorem nie był dojrzały mężczyzna, przeważnie urodziwe, młode studentki. Pomyślałam, więc, że prawdopodobnie dorabia sobie do i tak skromnej już emerytury. Wtem rozpędził wszelkie moje wątpliwości i stwierdził, że owszem jest przedstawicielem handlowym, ale odwiedza mnie w innej sprawie. Miał zamiar zlecić mi dwa projekty domów jednorodzinnych, bo planują z żoną przeprowadzkę. Interesuje mnie z jakiego powodu wybrał moją osobę i czy to zbieg okoliczności, że dzisiaj, gdy miałam się za to zabrać, pojawił się on. Ustaliliśmy wstępnie wszystkie cechy jakimi miałby się odznaczać dom tego pana i umówiłam sie z nim za miesiąc. Wówczas będzie możliwe mówić o jakichś efektach pracy.

Zobacz także budowa domu, domy jednorodzinne